Etykiety

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Woda z cytryną, miodem i kurkumą – słoneczny napój na dobry początek dnia



Pobudka! Nie ma to jak wstać wcześnie rano, świat jeszcze śpi, dookoła cisza. Słońce wdziera się nachalnie przez szyby, za oknem delikatna rosa i wilgotne powietrze, rześki piękny poranek, zapowiedź gorącego dnia.

Cudownie, aż chce się żyć! Codziennie mówię sobie, że od jutra zacznę wykorzystywać ranny brak tłoku i skwaru aby biegać :) No więc, dzisiaj to już nieeeee, ale jutro na pewno się zmotywuję :) Jednak póki co uwielbiam rozbudzać się siedząc na ławce i wystawiając buzię do wschodzącego słońca. Ze szklaneczką mojego cudownego słonecznego żółciutkiego eliksiru w ręce.

Jedną z najważniejszych czynności porannych każdego dnia to przygotowanie ulubionego napoju. W większości przypadków to pewnie kawa, herbata może kakao? Ja każdy dzień zaczynam szklanką ciepłej wody z cytryną, miodem i kurkumą.
Wymyśliłam sobie dodawanie jej już dawno temu, gdy dotarły do mnie pierwsze artykuły wychwalające zalety tej świetnej przyprawy. Szukając przyczyn niskiej zachorowalności na raka wśród mieszkańców Indii, naukowcy zainteresowali się ich dietą, okazało się że zawdzięczają świetne zdrowie używanym na co dzień przyprawom, w tym kurkumie. Postanowiłam koniecznie włączyć ją do diety, jednak nie zawsze miałam pomysły na dania z jej użyciem. Więc postanowiłam urozmaicić nią mój poranny napój.

Naprawdę nie ma nic lepszego na dobry początek dnia. Najlepszy na zimę, najlepszy na lato, zawsze :)



O zaletach tego cudownego napoju jakim jest sok z cytryny można pisać elaboraty, wymienię kilka z nich:

- orzeźwia i rozbudza cały organizm, pobudza wątrobę do pracy a więc przyspiesza eliminację toksyn, oczyszcza też układ moczowy
- wspomaga układ pokarmowy, poprawia trawienie, pomaga przeczyścić jelita
- odkwasza organizm
- wspomaga odporność
- poprawia stan cery, może wpływać pozytywnie na regulację przetłuszczającej się skóry, ponadto rozjaśnia cerę ziemistą i cienie pod oczami

Znana jest lecznicza kuracja cytrynowa, podczas której pije się sam nierozcieńczony sok z cytryny (w 12 dni zużywa się w sumie 200 cytryn) w celu leczenia kamieni nerkowych czy piasku.

Kurkuma to rewelacyjna przyprawa która nie tylko wspomaga pracę układu trawiennego i oczyszcza krew. Przede wszystkim ma silne właściwości antynowotworowe. To prawdziwy cud natury, badania wykazały że nie dość że niszczy komórki rakowe to jeszcze uruchamia proces samotrawienia się nowotworu! Co prawda najsilniej działa w połączeniu z papryką lub pieprzem, tak najlepiej łączyć w potrawach, jednak w tym napoju nie bardzo :)  




Tak więc, nie ma na co czekać, zachęcam aby poranną kawę zamienić na złoty nektar :)


Przepis:
- niepełna szklanka ciepłej, przegotowanej wody
- sok wyciśnięty z połowy cytryny (czasem używam całej)
- łyżeczka miodu (przy całe cytrynie używam dwóch) do smaku wg uznania
- pół łyżeczki kurkumy

Na zdrowie !!!!


wtorek, 7 lipca 2015

Czas na natkę


W moim ogródku sezon rzodkiewkowy w pełni. Pierwsze już zjedzone, kolejne dojrzewają - siałam na dwie raty żeby mieć dłużej zbiory :) Smak rzodkiewki wyhodowanej samodzielnie, zresztą dotyczy to oczywiście też innych warzyw, jest nieporównywalnie lepszy od tych sklepowych. Intensywny, zazwyczaj ostry, lekko gryzący w język :) Pyszności. Do podgryzania w całości, do kanapek, do surówek.





Jednak co ciekawe, prawdziwym bohaterem tego spektaklu jest natka. Tak! Czyli listki, bardzo często zwyczajnie wyrzucane. Tymczasem są one bardzo bogate w witaminę C, wapń, żelazo, fosfor. Ma silne właściwości odtruwające. Używamy tak samo jak inne rośliny liściaste, np. do surówek albo nawet do pesto. Moim faworytem są ostatnio jako dodatek do koktajlu, polecam !





ZIELONY KOKTAJL

 

- pół dużego lub 2/3 mniejszego banana
- ok. 3-4 garści świeżego szpinaku (ja dodałam mrożony w kulkach, 2 szt) [kwas foliowy!]
- ok. dwie garście natki rzodkiewki
- ok. szklanka soku najlepiej świeżo wyciśniętego pomarańczowego lub jabłkowego (ja dziś dodałam ananasowego z kartonika :( )
- łyżeczka nasion chia







Blendujemy, et voila ! :) Smacznego  



Osoby nie lubiące szpinaku lub ostro-cierpkiego smaku liści rzodkiewki zapewniam, że właściwie czuć tylko banana :) Czasem dodaję kawałeczek świeżego imbiru, wtedy jest wyczuwalny też jego aromat.




piątek, 26 czerwca 2015

Phalaenopsis - miłość absolutna


Pojawiły się u nas parę lat temu, najpierw dostępne tylko w kwiaciarniach w kosmicznych cenach. Jednak markety buszujące na tym, co się dobrze sprzedaje, szybko wprowadziły je masowo do swoich ofert. W tej chwili można kupić je wszędzie, nierzadko w bardzo niskich cenach. Pokochałam je od pierwszego wejrzenia, jednak początki były trudne, niestety na początku nie wiedziałam jak się nimi zajmować i mi umierały po paru miesiącach. Na szczęście w końcu wyczułam, czego potrzebują :)

Czasem takie kwiatki czekające długo, aż ktoś je kupi, zalegające w marketach, w końcu nie wytrzymują tego smętnego klimatu :) widzieliście kiedyś przecenione, zdechłe storczyki które wyglądają jakby zaraz miały paść, w przecenach za parę zł? Kiedyś trafiłam na taką wyprzedaż w jednym z marketów remontowo/budowlanych. Osobniki z odrzutu. Chore, zaschnięte, umierające, te które nie sprzedały się gdy miały piękne kwiaty i teraz zostały skazane na wyrzucenie do kosza. Po 1,50zł sztuka. Gdy je zobaczyłam, zrobiło mi się tak żal, że chciałam przygarnąć wszystkie. Kupiłam kilka z myślą, że spróbuję je uratować. Potraktowałam to jako wyzwanie. Nie miały kwiatów, dotknięte różnymi chorobami lub były wysuszone. To było ze 2-3 lata temu. Jeden lub dwie sztuki były w takim stanie, że się nie udało. Ale większość przeżyła. Jak wspomniałam, gdy je kupowałam to nie miały kwiatów, więc nawet nie miałam pojęcia jak kwitną. To było dodatkową ciekawostką. Zawsze ciekawi mnie dodatkowo, czy można określić coś więcej, na przykład jaka to odmiana/krzyżówka.
Byłam cierpliwa, kazały mi czekać na kwiaty aż do teraz. Oto jak teraz wyglądają te które właśnie kwitną, próbuję rozszyfrować jakie to odmiany.




Prawdopodobnie jest to Phalaenopsis Little Emperor. Ciągle rośnie w standardowej doniczce, dopiero buduje sobie system korzeniowy po tym jak był zaatakowany pleśnią gdy go przygarnęłam.




Dopiero jeden kwiatek się rozwinął, ale ma więcej gałązek i pąków. Na niego czekałam chyba najdłużej, w zeszłym roku wypuścił pęd kwiatowy, ale nie zakwitł. Miałam dylemat czy go zostawić (pęd), czy uciąć gdzieś po którymś oczku (według powszechnie głoszonych w internecie teorii). Zostawiłam i w końcu po prawie roku ruszył, zaczął wypuszczać więcej pędów i pierwszy kwiatek mnie powitał w końcu:). Niestety w albumie nie znalazłam takiego okazu, google też nie dało satysfakcjonującej odpowiedzi na to, jaka to odmiana. Miodowe płatki a środeczek (warżka, przydatek) purpurowy. Myślę, że jest dość wyjątkowy bo rzadko widuję takie kolory. Trzymajcie kciuki za więcej kwiatków, bo na razie wolno mu to idzie ;) Dodatkowo wypuszcza teraz drugi pęd, ale na razie kwiatek rozwinięty tylko jeden <3




Szaleniec, który od razu raczej oceniany był na szanse niemal zerowe, przez  lata trzymał się ale nie wykazywał żadnych oznak rozwoju, a w tym roku zaskoczył mnie dwoma pędami obsypanymi filoletowymi ślicznymi kwiatami :) Może to być jakiś gatunek Doriaenopsis?






Powyżej piękna biała księżniczka, z cytrynowym środkiem, która szybko przeszła rekonwalescencje i expresowo stawała się silną rośliną z mocnymi korzeniami i liśćmi. Również prawie rok temu wypuściła pęd kwiatowy ale nie zakwitła. W tym przypadku pęd obcięłam w połowie, co po paru miesiącach dało taki skutek że wypuściła nagle nowy pęd który szybko pokrył się 5cioma pąkami.Myślę, że może to być phalaenopsis amabililis.






A na deser malutkie phalaenopsisy kupione już w storczykarni jako młodziutkie osobniki, kwitnące teraz:





Phalaenopsis fantasy music. Storczyk który bardzo chętnie wypuszcza nowe roślinki. Szybko się zagęszcza wypuszczając młode. Mam go ok. roku i już drugi raz kwitnie. Jest raczej wersją miniaturową, niewielka roślinka i niewielkie kwiatki (ok. 1,5-cm średnicy), jednak są prześliczne :)




Phalaenopsis krzyżówka tetraspis&pulchra alba. Też niewielkich rozmiarów. Zastanawiam się, czy te okazy mają po prostu takie małe gabaryty, czy są tak niewielkie dlatego że są młode? Nie mam jeszcze doświadczenia w prowadzeniu młodych storczyków więc nie wiem, czy będą większe :) ale na pewno gdy je zakupiłam od razu rozczarował mnie ich rozmiar. Przyzwyczajona do wszechobecnych storczyków, które są powiedzmy dość duże, te wydały się miniaturkami. Może będą większe? Jeszcze nie wiem.
Póki co ta piękność kwitnie mi już też drugi raz, teraz wypuściła 3 pędy, dwa krótkie, jeden jak widać jest znacznie dłuższy i pędzi ponad pozostałe :)



To zdjęcie jest niepozorne, tak samo jak i ten przyjaciel (corningiana x mannii). Liście blade, wiotkie, wygląda raczej marnie. Też kwietnie już drugi raz, kwitnienie jest niezbyt obfite (2-4 kwiaty), ale za to jaki efekt....braki wizualne nadrabia wielokrotnie zapachem kwiatów! Gdy wchodzę do pokoju, od razu uderza mnie też przepiękny słodki zapach. Cudowny, lekki, przyjemny.


A czy Wam udało się odratować jakieś piękności skazane na wyrzucenie ? :)

niedziela, 21 czerwca 2015

Sezon na truskawki!


Nareszcie nadszedł czas, kiedy dostępne zaczynają być świeże warzywa i owoce. Jako pierwsze pojawiają się truskawki, od razu kupujemy w dużych ilościach i używamy do wszystkiego. Ja absolutnie kocham wszelkiego rodzaju koktajle czy modne ostatnio smoothie. Uwielbiam mieszać ciekawe i zdrowe dodatki. Szklaneczkę pełną witamin przyrządza się szybko i równie szybko dostarcza się do organizmu wartościowe składniki.






Wersja dla mnie

- szklanka truskawek
-1/4 czerwonej papryki (lub więcej)
-1/3 łyżeczki mielonej ostrej papryki
- łyżeczka nasion chia

Same truskawki dostarczają nam niewielką ilość witamin czy pierwiastków, ich zawartość jest stosunkowo niewielka. Papryka natomiast jest bogata chociażby w beta karoten czy witaminę C, której ma 4 razy więcej niż cytryna. Papryka czerwona świeża jak i mielona ostra wpływają korzystnie na układ trawienny. Wzmacniają wątrobę i pobudzają układ krążenia. Kapsaicyna odpowiedzialna za ostry smak chili wykazuje właściwości przeciwzapalne i antyrakowe. Nasiona chia to prawdziwa szczypta obfitości: niezwykle bogate w kwasy omega-3, żelazo i wapń, antyoksydanty, błonnik; są też źródłem pełnowartościowego białka. Zmniejszają ryzyko zachorowalności na raka piersi.


Niestety wymienione wyżej zalety w ogóle nie robią wrażenia na facecie. Dla mojej drugiej połówki miksowane truskawki są możliwe do zjedzenia tylko ze śmietaną i cukrem :) przygotowałam więc dla niego bardziej klasyczną wersję. Ale nie będę przecież zasypywać mu truskawek tłustą śmietaną oraz toną cukru, jakby sobie życzył ;) maksymalnie możliwa wersja light:


Wersja dla niego

-szklanka truskawek
- pół szklanki jogurtu naturalnego 0%
- dwie łyżeczki syropu z agawy


Smacznego ! :)